Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

28-02-2009 | Sport | chan, futbol, wks

CHAN

Piłkarskie mistrzostwa Afryki CHAN to turniej budzący od początku dość skrajne opinie. Są gorący zwolennicy - przecież to powinny być prawdziwe mistrzostwa Afryki - gracze tylko z afrykańskich lig, prawdziwy powrót do korzeni. Jednak większość kibiców pozostaje raczej obojętna na tę inicjatywę.

© flickr.com 

Zawody te nie cieszą się wielkim zainteresowaniem mediów, nagrody także nie są specjalnie wysokie a sam turniej odbywa się w czasie, gdy trwają rozgrywki ligowe w poszczególnych krajach.

Faza grupowa rozpoczęła się w niedzielę na Wybrzeżu Kości Słoniowej, które wcześniej zostało wybrane na gospodarza pierwszych rozgrywek finałowych CHAN. I to właśnie drużyna Wybrzeża była murowanym faworytem do zwycięstwa.

Była, bo dziś przegrała swój drugi mecz i pogrzebała swoje szanse na awans. Porażki 0-3 z Zambią i 0-1 z Tanzanią bolały tym bardziej, że dokonały się na wypełnionym po brzegi - 35 000 kibiców - stadionie.

W grupie A wszystko rozstrzygnie się w sobotę, kiedy Tanzania spotka się w meczu ostatniej szansy z Zambią, a Senegal zmierzy się z niefortunnymi gospodarzami. Grupa B wciąż stoi otworem - w najlepszej sytuacji jest DR Kongo, której do awansu wystarczy remis z Ghaną. Libia i Zimbabwe będą walczyć o awans i pierwsze zwycięstwo w turnieju. Dwie najlepsze drużyny z każdej grupy spotkają się w półfinałach 4 marca.

Łukasz Kalisz

blog comments powered by Disqus