Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

16-06-2008 | Sport | angola2010, futbol, mundial, pucharafryki, rpa2010

Angola / RPA 2010: Kolejka zaskoczenia

Aktualnym mistrzem Afryki jest Egipt? To drużyna świetnie zorganizowana i zdyscyplinowana taktycznie? Kamerun ma największe gwiazdy i najłatwiejszą grupę? Ghana to nowa afrykańska jakość? Ten artykuł miał się tak zaczynać. Ale musiałbym wymienić prawie wszystkie pary trzeciej kolejki eliminacji. Bez żadnych wątpliwości była to kolejka cudów, a sytuacja w grupach, zamiast wyklarować, zupełnie się skomplikowała.

© cc. Mile zaskoczyły Suazi i Cabo Verde... 

Zaczynając od początku...Kamerun miał pojechać do Dar Es Salaam po komplet punktów. Ba, miało to być łatwe zwycięstwo z drużyną, która przeżywa poważny kryzys i w tych eliminacjach wywalczyła zaledwie 1 punkcik w meczach z egzotycznymi wyspiarzami z Mauritiusa i Cabo Verde. Okazało się jednak, że brazylijski trener Tanzanii, Marcio Maximo, nauczył swoich chłopców nie przegrywać. Mecz zakończył się wynikiem 0:0. Czas na zwycięstwa może jeszcze przyjdzie. Wyspiarze z Mauritiusa podejmowali wyspiarzy z Cabo Verde. Okazali się nazbyt gościnnymi pozwalając przybyszom, którzy żeby rozegrać to spotkanie musieli przebyć, bagatela, 10000 kilometrów!!! Za tydzień taka sama wycieczka czeka Maurytyjczyków.

Bardzo ciekawie przedstawia się aktualna sytuacja w grupie 2. Na pierwszym miejscu, po zaskakującym zwycięstwie nad Zimbabwe, znalazła się niespodziewanie Kenia. Największa gwiazda Harambee Stars, Dennis Oliech, przypieczętował dwubramkowe zwycięstwo gospodarzy nad dotychczasowym liderem grupy, Wojownikami z Zimbabwe. Z kolei Gwinea, która rozpoczęła turniej zdecydowanie poniżej oczekiwań, pokazała charakter wygrywając na wyjeździe z Namibią 2:1.

Grupa 3 ma tylko jednego faworyta. Ale ma także 3 liderów. Skazana na sukces Angola dostała gorzką lekcję pokory od Ugandyjskich Żurawi, które z kwitkiem odprawiły faworytów aplikując im na dodatek aż 3 gole. Bramka zdobyta w 90. minucie przez Palancas Negras nie zdołała otrzeć łez angolskim kibicom. W drugim meczu w tej grupie, Benin wygrywając wyjazdowy mecz z Nigrem zapewnił sobie łączność z czołówką. W ten sposób aż 3 drużyny mają po 6 punktów i sprawa awansu jest nadal otwarta.

W Południowej Afryce dzieje się źle. Nie dość, że w państwie wrze, piłkarscy Bafana Bafana także przeżywają trudne chwile. A miało być już lepiej, po ostatnim wysokim zwycięstwie nad Gwineą Równikową. Jednak ekipa z Sierra Leone okazała się bardzo niegościnnym gospodarzem. Bramka z karnego w 22. minucie zdobyta przez Kallona okazała się jedyną w tym meczu, a absencja kilku podstawowych piłkarzy po stronie RPA nie stanowi wystarczającego usprawiedliwienia przed kibicami. Nigeria pojechała do Gwinei Równikowej po komplet punktów. Cel zrealizowali, ale skromnej jednobramkowej przewagi zdobytej w 5. minucie musieli bronić do samego końca przed zaciekłymi atakami gospodarzy.

Pierwsze miejsce w grupie 5. miało być łatwym łupem dla Czarnych Gwiazd. Pierwsze dwie kolejki zapowiadały, że wszystko idzie zgodnie z planem. Jednak w Gabonie czekał Ghańczyków zimny prysznic. Gabon, wygrywając 2:0, wrócił do walki o wyjście z grupy. Maleńkie Lesoto nie poszło w ślady swoich pobratymców z Suazi i staje się powoli dostarczycielem punktów w tej grupie. Libia zanotowała skromne, ale ważne zwycięstwo wyjazdowe zdobywając gola na 9 minut przed końcem meczu. Kwestia awansu nie jest jeszcze przesądzona, tym bardziej, że do rozegrania jest zaległy mecz Gabon-Lesoto.

Sytuacja w grupie 6 jest również bardzo wyrównana. Gambia to drużyna solidna. Jednak zwycięstwo nad Algierią uznać można za pewną niespodziankę, tym bardziej, że dzięki niemu Gambia razem z Senegalem jest na czele grupy. Kryzysu w Senegalu ciąg dalszy. Jeszcze na kwadrans przed końcem wyjazdowego spotkania z Liberią Senegalczycy prowadzili dwiema bramkami. Niekonsekwencja w defensywie pozwoliła jednak ambitnym Liberyjczykom wyrównać i uratować choć jeden punkt. Sytuacja w grupie jest dość skomplikowana i żadna z drużyn nie może być jeszcze pewna awansu.

Rywalizacja w grupie 7. także (o dziwo!) nabrała kolorów. Co więcej, Wybrzeże Kości Słoniowej przez większą część meczu przegrywało z Botswaną, która jest jedną z rewelacji eliminacji. A Słonie bez Drogby prezentują się raczej nieciekawie. Nieźle spisuje się Madagaskar, który nie przegrał jeszcze meczu, ale nie udało mu się też żadnego spotkania wygrać. Królowie remisu będą jednak musieli coś wygrać żeby awansować. Zwycięstwo nad słabiutkim Mozambikiem miało być formalnością. Ale Mamby postawiły trudne warunki i były o krok od zwycięstwa. Malgasze zdobyli wyrównującą bramkę w ostatniej minucie meczu.

W grupie 8. doszło do kolejnej miłej niespodzianki. Drużyna Maroka jechała do Ruandy przynajmniej po remis, jednak Osy z Kigali dotkliwie pożądliły Lwy Atlasu aplikując im 3 gole. Ruanda jest jedną z 3 drużyn (Nigeria, Burkina Faso), które mogą się pochwalić kompletem punktów. A styl gry drużyny z Kigali bardzo dobrze rokuje na przyszłość. Do walki o awans spróbuje się jeszcze włączyć Etiopia, która w ostatniej minucie zapewniła sobie zwycięstwo w wyjazdowym spotkaniu z Mauretanią, ku niezadowoleniu 40000 kibiców dopingujących Marabutów.

Grupa 9. miała wyglądać zupełnie inaczej. Dla Tunezyjczyków miał to być spacerek. Jednak liderem jest póki co rewelacyjne Burkina Faso. W tej kolejce „Ogiery" poleciały na Seszele po pewne 3 punkty. Zaczęło się planowo, ale po chwili doszło do wyrównania, a w 2 połowie Seszele nawet wyszły na prowadzenie! Jednak szybka kontra Burkina Faso wyrównała stan meczu, a w 75 minucie, trzecią bramkę do hat-tricka strzelił Dagano. Duży krok w stronę awansu zrobiła też Tunezja, która po porażce u siebie z Burkina Faso musiała wygrać wyjazdowe spotkanie z Burundi. Kartagińskie Orły długo męczyły się z Jaskółkami z Bujumbury, ale bramka z 70 minuty zapewniła Tunezyjczykom skromne zwycięstwo. Burundyjczykom ciężko będzie powalczyć o awans, gdyż w perspektywie mają wyjazd na mecz do Tunezji w przyszłym tygodniu.

W grupie 10., niby bez niespodzianek, ale nie tak do końca. Mali miało tu dzielić i rządzić. Jednak wyjazd do Sudanu na spacerek się nie zapowiadał. Kanoute miał strzelać bramki i 2 zdobył. Ale Chartum i tak pozostał niezdobytą twierdzą. Pustynne Orły udowodniły, że na własnym boisku ciężko będzie im wydrzeć zwycięstwo. Szkoda, że poza domem nie spisują się już tak dobrze. Na triumf w Pucharze Narodów będą chyba musieli poczekać do czasu, kiedy sami będą gospodarzami turnieju. W drugim meczu w tej grupie Czad odniósł swoje pierwsze zwycięstwo, jednak na niewiele się to zdało. Został bowiem przez CAF wykluczony z eliminacji do Pucharu Narodów ze względu na niestawienie się na mecz z Sudanem w pierwszej kolejce. Walczą więc tylko o Mistrzostwa Świata, a w tej rywalizacji są skazani na pożarcie.

3-zespołowa grupa 1.1 to też niezły ewenement. Na Suazi nikt nie postawiłby złamanego grosza. A tu po 3 kolejkach drużyna z Mbabane przewodzi stawce. Co prawda oba mecze rozgrywali na własnym boisku, jednak szansa na awans do finałów jest zgoła niepowtarzalna. Zambia wciąż w nie najwyższej formie. Kibice Miedzianych Kul nie kryją swoich obaw w kwestii awansu. Szansa na rewanż z Suazi już w przyszłym tygodniu.

Wreszcie na deser zostaje grupa 12. O ile kolejna wysoka porażka Dżibuti (0-6 z DR Kongo) nie dziwi, to zwycięstwo Malawi nad Egiptem jest sporą niespodzianką. Do 90. minuty Mistrzowie Afryki utrzymywali bezbramkowy remis i zdawali się być z tego zupełnie zadowoleni. Ale minimalizm i defensywna postawa, jak to zwykle w piłce bywa, zemściły się i w ostatniej minucie strzałem z volleya zwycięstwo Malawi zapewnił Chiukepo Msowoya. Malawi objęło tym samym prowadzenie w grupie 12, Mając na koncie 6 punktów, czyli tyle co Egipt i DRK.

Komplet wyników 3 kolejki:

Tanzania - Kamerun 0:0
Mauritius - Cabo Verde 0:1
Namibia - Gwinea 1:2
Kenia - Zimbabwe 2:0
Niger - Benin 0:2
Uganda - Angola 3:1
Gwinea Równikowa - Nigeria 0:1
Sierra Leone - RPA 1:0
Gabon - Ghana 2:0
Lesoto - Libia 0:1
Liberia - Senegal 2:2
Gambia - Algieria 1:0
Botswana - WKS 1:1
Madagaskar - Mozambik 1:1
Mauretania - Etiopia 0:1
Ruanda - Maroko 3:1
Seszele - Burkina Faso 2:3
Burundi - Tunezja 0:1
Sudan - Mali 3:2
Czad - Kongo 2:1
Suazi - Zambia 0:0
Dżibuti - DR Kongo 0:6
Malawi - Egipt 1:0

Sytuacja w grupach:

GRUPA 1:
Kamerun 7
Cabo Verde 6
Tanzania 2
Mauritius 1

GRUPA 2:
Kenia 6
Zimbabwe 4
Gwinea 4
Namibia 3

GRUPA 3:
Angola 6
Benin 6
Uganda 6
Niger 0

GRUPA 4:
Nigeria 9
RPA 3
Gwinea Rów. 3
Sierra Leone 3

GRUPA 5:
Ghana 6
Libia 6
Gabon 3 (1 mecz mniej)
Lesotho 0 (1 mecz mniej)

GRUPA 6:
Senegal 5
Gambia 5
Algieria 3
Liberia 2

GRUPA 7:
Botswana 5
WKS 5
Madagaskar 3
Mozambik 1

GRUPA 8:
Rwanda 9
Maroko 6
Etiopia 3
Mauretania 0

GRUPA 9:
Burkina Faso 9
Tunezja 6
Burundi 3
Seszele 0

GRUPA 10:
Mali 6
Czad 3 (1 mecz mniej)
Sudan 3 (1 mecz mniej)
Kongo 3

GRUPA 11:
Suazi 4
Togo 3
Zambia 1

GRUPA 12:
Malawi 6
DR Kongo 6
Egipt 6
Dżibuti 0

Łukasz Kalisz

blog comments powered by Disqus