Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

15-01-2011 | Afryka Inaczej | afrykainaczej, afrykas2010, afrykasyroku, polska, rzewuski

aFrykas 2010: Eugeniusz Rzewuski

Czuję się wielce uhonorowany i niezmiernie uszczęśliwiony tą nagrodą. Dziękuję Kapitule Afrykasów, każdemu z jej Członków wielce zasłużonych w realizowaniu celów, dla których tę nagrodę ustanowiono. Gratuluję innym Nagrodzonym - w tegorocznej i w poprzedniej edycji Afrykasów. Znam wiele osób, które w tej samej kategorii promotorów problematyki Afryki w dydaktyce i w badaniach, dokonały zapewne więcej niż ja, tym bardziej więc jestem wdzięczny za wyróżnienie tego co robię ja, że jest to pozytywnie odbierane.

© Magdalen Łuczyńska. Eugeniusz Rzewuski w czasie uroczystości wręczenia aFrykasów Roku. 

Od 1962 roku moja uwaga skoncentrowana jest na kontynencie afrykańskim. Na mapach jego wizerunek różni się , zależnie od tzw. odwzorowania kartograficznego, od skali i perspektywy. Najczęściej, Afryka widziana z Europy, zajmuje na mapie obszar pomniejszony nieprorocjonalnie do swoich rzeczywistych gabarytów w stosunku do półkuli północnej. W mojej mapie mentalnej, z powodu mej zawodowej afrykanistycznej rutyny, Afyka przesłania mi świat. Należę też do tych, którzy dostrzegaja podobieństwa między konturem Afryki a kształtem mięśnia sercowego, organu nazywanego w różnych afrykańskich językach moyo, mutima, muxima.. a wszędzie słowa te znaczą też duch, odwaga, nadzieja, solidarność. Od prawie pół wieku słucham więc rytmu tego gigantycznego serca, jego arytmii także. Każe mi to i pozwala dotrzymywać kroku przemianom w Afryce i tych przemian naukowym badaniom, wykładać o nich zawsze w oparciu o wiedzę aktualizowaną i o własną znajomość realiów i doświadczenia ok. 15 lat, które w Afryce spędziłem. Wykładać przez prawie całe dorosłe życie o problematyce Afryki, w moim przypadku szczególnie o jej językach, to przybliżać polskiej młodzieży ten kontynent, to w pewnym sensie jakby samozwańczo stawiać się w roli ambasadora Afryki na Polskę.

Jako nauczyciel akademicki, upominam się stale o to, by nasze uczelnie i pomocowe budżety państwa polskiego otworzyły się bardziej na edukacyjne potrzeby Afryki. Byśmy odzyskali i aktualizowali naszą dawną dobrą markę solidnego i solidarnego sojusznika w kształceniu kadr afrykańskich, na zasadach pełnych stypendiów a nie tylko w systemie „posuń się kolego na ławce w audytorium". Byśmy byli konkurencyjni poziomem nauczania, technologicznie, metodycznie i językowo przygotowani do współpracy w nauczaniu na odległość, utrzymywania więzi z zagranicznymi absolwentami, ułatwiania adaptacji przybywającym do Polski. Za mało uwagi poświęcamy rozmaitym aspektom problematyki oświatowej w całej jej kompleksowości lub wybranych aspektach. Badaniom tych zagadnień. Tak się ładnie składa, że polskim pionierem takich badań był w latach 60 i 70 profesor Uniwersytetu Warszawskiego Zygmunt Komorowski, znawca i przyjaciel Afryki, kierownik seminarium afrykanistycznego w Międzyuczelnianym Zakładzie Badań nad Szkolnictwem Wyższym. Funkcjonowało ono w budynku stojącym dokładnie na przeciwległym narożniku tego skrzyżowania ulic Nowy Świat i Świętokrzyskiej. Ładniej jeszcze się składać może, gdyby podobną wrażliwość Polska mogła czynnie afirmować pod patronatem syna profesora Komorowskiego - dzisiejszego Prezydenta RP.

Fundacja Afryka Inaczej, jej bardzo liczni sympatycy, i jej portal mają bardzo szerokie pole do działania, by budować w Polsce klimat sprzyjający polsko-afrykańskiej solidarności właśnie przez popularyzowanie wiedzy, dialogu kulturowego, wymiany młodzieżowej. Cieszy mnie, że mamy coraz więcej organizacji i inicjatyw i zainteresowania takim otwarciem.

Rok ten ma dla Polski wiele wyzwań międzynarodowych. Jednym z nich może też być i taka okoliczność, że 1 stycznia br. rozpoczął się Międzynarodowy Rok Ludności Pochodzenia Afrykańskiego (International Year for People of African Descent) ogłoszony decyzja Zgromadzenia Ogólnego Narodow Zjednoczonych (Nr 64/169 z 18.12.2009).

Eugeniusz Rzewuski

blog comments powered by Disqus