Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

23-01-2008 | Poznaj Afrykę! | gambia, poznajgambię

Afrykańska kolonia lennika Polski

Kiedy w 1561 roku , ostatni mistrz Zakonu Kawalerów Mieczowych, Gotthard Kettler, postanowił zostać lennikiem króla Zygmunta Augusta nikt nie spodziewał się, że niecały wiek później, podoporządkowana Polsce Kurlandia będzie miała kolonie w Afryce i na Karaibach. Chociaż kolonialny epizod Kurlandczyków był krótki, nie można im odmówić samozaparcia z jakim próbowali uczynić z Inflant drugą Holandię.

© cc. Książę Kurlandii nabył bezludną wyspę na rzece Gambii. 

W 1642 roku księciem Kurlandii został Jakub Kettler. Zanim zaczął sprawować władzę, podróżował po Europie Zachodniej. W pamięci zapadła mu szczególnie Holandia, która pomimo stosunkowo niedużego terytorium stała się europejską potęgą handlową. Wniosek Kettlera był prosty: Kurlandia, która nie jest wielkim pod względem posiadanego terytorium krajem, powinna rozwijać handel i rzemiosło, a także wykorzystać swoje dwa porty w Lipawie i Windawie oraz posiadać... kolonie.

Kettler jako książę Kurlandii zaczął też szukać kolonii, które sprawiłyby, że jego księstwo stanie się państwem podobnym do Holandii. W 1650 roku przez swojego agenta w Amsterdamie zorganizował „kompanię gwinejską”. Rok później wysłannicy Kettlera dokonali zakupu – u lokalnego przywódcy – bezludnej wyspy położonej na rzece Gambii. Nowa posiadłość księcia otrzymała nazwę Wyspy Świętego Andrzeja. Poza nią Kurlandczycy nabyli wyspę Banjul i kilka fragmentów brzegów rzeki, gdzie mieli dostęp do wody.

Jednak kluczową rolę odegrała Wyspa Świętego Andrzeja. To na niej Kettler kazał wybudować fort (drugi, ale mniejszy powstał na wyspie Banjul). Cztery bastiony kurlandzkich fortyfikacji na wyspie zapewniały kontrolę nad rzeką, a jednocześnie nad żeglugą po niej i handlem. Oprócz fortu, na Wyspie Świętego Andrzeja, wzniesiono jeszcze zabudowania dla żołnierzy i kościół protestancki. Gambia miała pełnić rolę zamorskiego ośrodka handlowego Kurlandii.

Ale to nie był koniec budowy kurlandzkiego „imperium”. W tym samym czasie Kurlandczycy powiększyli swoje zamorskie posiadłości o Tobago na Antylach, u wybrzeży Wenezueli. W tej sytuacji Gambia miała dostarczać Tobago niewolników na plantacje trzciny cukrowej. Pierwsi Afrykańczycy zostali przywiezieni na wyspę w 1654 roku. Jednak kres kurlandzkiemu panowaniu i na Tobago i w Gambii położył potop szwedzki.

Kettler, który był lojalny wobec króla Jana Kazimierza, został uwięziony przez Szwedów i w niewoli spędził dwa lata (1658-1660). W tym czasie jego nieobecność wykorzystali Holendrzy, zajmując najpierw antylską posiadłość na Tobago, którą Kurlandczycy nazwali Nową Kurlandią. W 1659 roku, również Holendrzy, przejęli Fort Świętego Andrzeja. Prawdopodobnie doszłoby nawet do walki o wyspę – dowodzący fortem Otto Stiel nie chciał oddać powierzonej mu placówki – ale atakujący przekupili kurlandzką załogę fortu, która oddała im umocnienia.

Jednak Stiel powrócił do Fortu jeszcze raz, w 1660 roku. Objął znowu swoją dawną placówkę i znowu został zaatakowany przez Holendrów. Tyle, że tym razem, pomimo przegranej, Stiel został wybawiony przez lokalnych wodzów. Kazali oni Holendrom opuścić fort i wypuścić Kurlandczyka, który jeszcze raz objął powierzoną mu przez Kettlera placówkę.

Koniec gambijskiej kolonii Kurlandii nastąpił w 1661 roku. Tym razem to Anglicy podpłynęli pod mury fortu. Po kilku dniach wyczekiwania, Stiel poddał się. Wyspa Świętego Andrzeja zmieniła właściciela i nazwę. Odtąd znana jest jako James Island.

(kofi)

blog comments powered by Disqus