Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

15-04-2016 | Afryka Inaczej | afryka, afrykainaczej, eog, media, monitoringmediów, norweskie, polska, średziński

Afryka i jej mieszkańcy w polskich mediach

Jak polskie media postrzegają Afrykę? W jaki sposób portretują jej mieszkańców? Fundacja „Afryka Inaczej” postanowiła sprawdzić sposób przedstawiania kontynentu afrykańskiego i Afrykanów w Polsce.

Monitoring, który potrwał rok, był powtórzeniem podobnego działania, przeprowadzonego po raz pierwszy pięć lat temu. Podobnie jak wtedy objął szeroki wachlarz mediów, w ramach codziennego przeglądu dostarczanego przez Instytut Monitorowania Mediów. Słowami kluczowymi, oprócz Afryki były określenia mieszkańców Afryki –Afrykanin i Murzyn. Z dzisiejszej perspektywy możemy stwierdzić, że owe 12 miesięcy najnowszego monitoringu mediów w Polsce miało miejsce w zupełnie innej rzeczywistości niż pięć lat wcześniej. Obecny kryzys uchodźczy w Europie, skierował uwagę opinii publicznej na sprawę, która stała się udziałem całej Unii Europejskiej. Świat nadal wracał pamięcią do niedawnej epidemii eboli w kilku zachodnioafrykańskich krajach, ale już sporadycznie, nie tak nagminnie jak dawniej. Z kolei w Polsce byliśmy świadkami wychodzenia polskich celebrytów pochodzenia afrykańskiego z odważnym komunikatem o własnych doświadczeniach dotyczących ich funkcjonowania w polskiej rzeczywistości.

Kontynent afrykański jest traktowany przez polskie media marginalnie i interpretowany przez pryzmat czterech stereotypowych obszarów wyobrażeń: trudne warunki  życia, zagrożenia i niebezpieczeństwa, piękna i dzika przyroda oraz oryginalna i różnorodna kultura – mówi Paweł Średziński, autor raportu. - Na te obszary właśnie wskazywali respondenci w badaniu opinii publicznej, przeprowadzonym w 2015 roku na zlecenie Fundacji „Afryka Inaczej”.

Z badań tych wynika, że najważniejszym i, w większości przypadków, jedynym źródłem informacji o Afryce są media: prasę, radio i telewizję 77% respondentów wymieniło jako podstawowe źródło wiedzy o świecie, także więc o Afryce i jej mieszkańcach; pozostałe 23% uczestniczących w badaniu za podstawę codziennych informacji uznało artykuły w Internecie. Zdaniem badanych, w mediach prezentowane są głównie informacje o Afryce dotyczące złych warunków życia (głód, choroby, AIDS, ebola), wojen (konflikty wewnętrzne, somalijscy piraci), terroryzmu i pomocy humanitarnej (zbiórki i akcje charytatywne). Wśród respondentów pojawiały się następujące wypowiedzi, ilustrujące ten obraz: „Bardzo często w prasie i w mediach, są specjalne programy [typu]: Cokolwiek dla Afryki, Piłkarze, czy wokaliści dla Afryki. Dla biednych dzieci. Ostatnio słynny piłkarz zrobił sobie tatuaż dla iluś tam dzieci”. Jednocześnie wskazywano, że jeśli gdzieś można trafić na pozytywne informacje o Afryce, są to programy podróżnicze, ale i te częściej skupiają się na opisywaniu tego, w jak trudnych warunkach żyją Afrykanie na prowincji lub dotyczą dzikiej przyrody kontynentu.

Monitoring mediów miał sprawdzić, jak rzeczywiście wygląda to przedstawianie Afryki przez dziennikarzy. W rezultacie otrzymaliśmy pełny obraz, tego, jak w Polsce pisze się i mówi o kontynencie afrykańskim i pochodzących stamtąd osobach.

Badania pokazały, że Afryka wciąż kojarzy się respondentom z potrzebą pomagania, przy czym regułą jest, że owa pomoc dotyczy całego kontynentu. Być może ma to związek z faktem, że łatwiej jest skłonić kogoś do pomagania Afryce, ponieważ Polacy mają ją w świadomości i po prostu wiedzą, że taki kontynent istnieje, niż na przykład Gwinei Bissau, która wydaje się być nieznaną krainą, w związku z tym adresaci apeli humanitarnych niekoniecznie muszą wiedzieć o jej istnieniu. Wydaje się, że to „jedynie” Afryka może wyzwalać spontaniczną rozpoznawalność i skojarzenia z ubóstwem i problemami. Ten sposób opowiadania o kontynencie afrykańskim podchwytują też media, angażując się w nagłaśnianie rozmaitych akcji; bez ich  wsparcia, trudno byłoby bowiem organizatorom zbiórek dotrzeć do szerszej opinii publicznej. W ten sposób pomoc Afryce staje się w przypadku krajów afrykańskich swoistym wizerunkowym przekleństwem.

Kluczową rolę w przybliżaniu Afryki i poznawaniu jej mieszkańców odgrywają i powinni odgrywać jeszcze większą, wciąż nieliczni, Afrykanie lub osoby polsko-afrykańskiego pochodzenia, mieszkające w Polsce. W ramach monitoringu mediów prezentowanego w naszym opracowaniu, na czołówkę grona takich osób wysunęła się Omenaa Mensah, łącząca rolę celebrytki z prowadzeniem własnej fundacji, która jednak też zajmuje się zbieraniem środków na pomoc w budowie szkoły dla dzieci ulicy w Ghanie. Działalnością fundacyjną i wspierającą rozwój relacji biznesowych między Polską a krajami Afryki, zajmuje się również były poseł, John Godson. Takie osoby, oprócz ich zaangażowania w charytatywne projekty, samą swoją obecnością w polskich mediach: poprzez wywiady, których udzielają, czy wreszcie często bardzo odważnymi wypowiedziami, docierają do szerokiego grona Polaków. Nie bez znaczenia jest to, że są obecne i widoczne tu i teraz, na miejscu, w Polsce, i stanowią źródło zainteresowania z racji pełnionych funkcji czy też wykonywanego zawodu. Równie istotne mogą być też biografie samych Polaków, odnoszących sukcesy w Afryce. Jednym z przykładów jest historia Marka Zmysłowskiego, który założył w Nigerii internetowy serwis rezerwacji noclegów w hotelach, Jovago.com. Zmysłowski, przez IT News Africa, został zaliczony do grona dziesięciu najważniejszych osób związanych z nowymi technologiami w Afryce.

Badania ujawniły, że w polskich mediach nadal mocną pozycję ma słowo „Murzyn”, stosowane jako przykład dyktatu poprawności politycznej, tak bardzo zwalczanej, szczególnie przez prawicowe media. Ich zdaniem, owa poprawność jest jednym z przejawów upadku europejskiej kultury. Utorowała też drogę uchodźcom, którzy w początkowej fazie kryzysu migracyjnego, docierali do granic Unii Europejskiej z północnych wybrzeży Afryki. Kryzys ten, jak i narracja stosowana do jego opisywania przez wiele mediów w Polsce, doprowadziły do wykreowania wizerunku „obcego-barbarzyńcy”, który szturmuje granice państw unijnych, tak jak w okresie schyłku Imperium Rzymskiego. Atmosfera strachu i zagrożenia inwazją nie pomaga w budowaniu postaw otwartych wobec osób pochodzących z innych kontynentów, w tym wobec Afrykanów. Stanowi też jedno z największych wyzwań dla integracji obywateli państw afrykańskich w Polsce. Uchodźcy i przekazy medialne informujące o tym, że „zalewają” oni Europę posłużyły za pretekst do uruchomienia fali nienawiści, szczególnie obserwowanej w komentarzach internautów i informacji publikowanych w mediach społecznościowych.

Niepokojący jest również fakt, że pokazywanie Afryki i jej pozytywnego oblicza w polskich mediach, zostało zepchnięte na margines. Taki sposób portretowania tego kontynentu i jego mieszkańców, miał miejsce chociażby w przypadku wywiadu z Alainem Mabanckou, kongijskim pisarzem, który po raz kolejny odwiedził Polskę. „Gazeta Wyborcza” opublikowała obszerną rozmowę z pisarzem, w której ten, nie ukrywając spraw trudnych, daje świadectwo o innej Afryce: różnorodnej, nagradzanej prestiżowymi nagrodami literackimi. Apeluje też o to, aby nie bać się Afryki i pozwolić temu kontynentowi, aby sam o sobie „poopowiadał”.

Tymczasem polskie media wciąż nie dają Afryce takiej szansy „opowiadania o sobie” – dodaje Średziński. - „Skazują” kontynent i jego mieszkańców na dziennikarzy, którzy bardzo często nie znają tematyki afrykańskiej, a news wpada w ich ręce przypadkowo, w ramach przydzielanych przez redakcję tematów. Niekiedy też piszą i mówią o Afryce przy udziale pośredników, Polaków, którzy byli w jednym z afrykańskich krajów. Wreszcie, są to relacje pisane już przez samych dziennikarzy, wykazujących się wiedzą z tego zakresu, zdobytą w czasie pobytów na afrykańskim kontynencie. Wydaje się, że jedynym rozwiązaniem i wyjściem z tej sytuacji powinno być – postulowane już wcześniej – otwarcie się mediów na samych Afrykanów.

Media tradycyjne będą też musiały sobie poradzić z upowszechnieniem się przekazów wizualnych i nadmiarem informacji, charakterystycznym dla mediów społecznościowych. Ów jeszcze większy zalew informacjami i związana z tym zjawiskiem pobieżność w poznawaniu zagadnień związanych z Afryką, brak zainteresowania czytaniem dłuższych tekstów niż kilkuzdaniowe komentarze, w najbliższych latach stanowić będzie największe wyzwanie w rzetelnym informowaniu o Afryce i budowaniu jej wizerunku.

Pobierz i przeczytaj raport.

Poznaj wyniki badań opinii publicznej.

 
Projekt "Afrykanie w Polsce - badanie i monitoring na rzecz zwalczania dyskryminacji", realizowany w ramach dotacji otrzymanej z programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG, jest projektem o zasięgu ogólnopolskim i ma na celu sprawdzenie, jak po pięciu latach, od przeprowadzenia pierwszych kompleksowych badań na temat postrzegania Afryki i jej mieszkańców przez obywateli Polski oraz pierwszego monitoringu polskich mediów, zmienia się stosunek polskiego społeczeństwa i mediów wobec osób pochodzenia afrykańskiego.

W rezultacie projekt dostarczy kluczowych danych, niezbędnych do prowadzenia działań, które w sposób systemowy przeciwdziałają nietolerancji i dyskryminacji, w tym pomogą też lepiej zrozumieć współczesne źródła zjawiska mowy nienawiści. Jednocześnie projekt zajmie się grupą osób pochodzenia afrykańskiego, której nie są poświęcane dedykowane i odrębne badania, i będzie prowadzony przy bezpośrednim udziale Afrykanów.

Zobacz poprzednie wyniki badań i monitoringu prowadzonych przez naszą Fundację.

blog comments powered by Disqus