Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

21-10-2015 | Blog Mamadou Diouf | 7dniafryka, afryka, afrykainaczej, blogmamadou, diouf, eog, media, monitoringmediów

7 Dni Afryka: Bo z czego się bierze strach?

„Zamiast bać się obcych, lepiej o nich czytać. Polska ma znakomitych pisarzy, którzy wyruszali w świat, żeby go zrozumieć. Bo z czego się bierze strach? Z nieświadomości”. Tak mówi Alain Mabanckou w rozmowie z Magdą Piekarską (Wyborcza.pl)

Alain jest pisarzem, poetą i emigrantem. Urodził się w Kongo Brazzaville, w młodym wieku wyjechał do Francji na studia i zamieszkał przez długie lata. TU też zaczął pracować, pisać i wydawać poezję. Na początku wieku podjął kolejną wędrówkę do USA, gdzie został wykładowcą na Uniwersytecie w Michigan w 2002 r., obecnie pracuje na Uniwersytecie Kalifornijskim. W Polsce ukazały się cztery jego książki. Jako pierwszą przetłumaczono Verre cassé (Kielonek). Inne tłumaczenia to African Psycho i Black Bazar – rozgrywający się w Paryżu w środowisku afrykańskich emigrantów. Kolejną książką Mabanckou, jaka ukazała się po polsku (w 2012 roku) jest Jutro skończę dwadzieścia lat wydawnictwa Karakter, a ostatnią Zwierzenia jeżozwierza

Na temat strachu, który rodzi nienawiść, kongijski pisarz mówi w artykule „pozwól Afryce, żeby ci o sobie poopowiadała”: - Czego się bać? Polska miała mnóstwo powodów w swojej historii, żeby czuć prawdziwy strach. Rozbiory, okupacja, stalinizm, kryzys ekonomiczny, który sprawił, że mnóstwo ludzi musiało wyjechać. Wiem o tym doskonale, bo mój syn Jurek jest w połowie Polakiem. Ja wiem, że zamiast bać się, lepiej czytać. Macie przecież znakomitych pisarzy, którzy wyruszali w świat, żeby go zrozumieć - Conrada czy Kapuścińskiego. Bo z czego się bierze strach? Z nieświadomości. Z tego, że nie wiem, kim jest ten gość, którego spotykam na ulicy. I który różni się ode mnie.

W języku potocznym słyszymy o strachu, leku, obawie. Psychologia mówi, że uczucie lęku i strachu to odmienne stany. Strach pojawia się tam, gdzie mamy realne zagrożenie, natomiast lęk ma charakter irracjonalny, bo wynika z wyobrażonego niebezpieczeństwa albo przewidywanego zagrożenia. Trzeba mieć wiedzę, by przewidzieć. Dlatego słowa Mabanckou pasują tu jak ulał. Kongijski pisarz dodaje: - poszerzanie wiedzy jest jedynym wyjściem, które pozwala wyzwolić się ze strachu, okiełznać nienawiść. Przyjmijcie uchodźców i zachowajcie spokój. Przecież sami jesteście narodem emigrantów. Polaków można spotkać na całym świecie, od Tasmanii, przez Haiti, po Stany. Migracja sama w sobie jest pozytywnym zjawiskiem-odświeża społeczeństwo, wzbogaca naszą wizję świata. Jasne, że powoduje też problemy, życie nie jest romantyczną powieścią. Zdarzają się nieszczęśliwe zakończenia, ale jakie jest inne wyjście, niż uczyć się żyć razem?

Strach różni się od lęku tym, że powstaje w obecności konkretnego obiektu. O czym więc trąbią media i politycy, zarażając przy tym zwykłych ludzi? Panikujemy i boimy się imigrantów, których nie ma. Fama idzie i fala lęku osiąga szczyty, szczególnie tam, gdzie trwa kampania wyborcza. Dlatego szufladkujemy i selekcjonujemy ludzi, których jeszcze nie widzimy w Polsce. A jednak toruje sobie drogę hasło, że tylko jedna kategoria pasuje nam „kulturowo”, że przyjmować powinnyśmy jedynie Chrześcijan z Bliskiego Wschodu. Tylko ta cecha jest nam bliska!!! To się nazywa lęk antycypowany, domniemany, na podstawie wyobrażeń (fantazji i złej woli).

Wraca starożytne pytanie. Czy kategorie istnieją poza umysłem (jak głosił Arystoteles) czy w umyśle (tak uważał Immanuel Kant). Gdzie się ukrywają dziś (ujawnione ostatnio przez polityków różnej maści) kategorie uchodźców? Gdzie się czają terroryści, chrześcijanie, muzułmanie, imigranci ekonomiczni, biegnący do nas ludzie z nieuleczalnymi chorobami. Gdzie ta masa: maść, odmiana, podklasa, podtyp, by nie powiedzieć „jakość”.? W naszym umyśle czy poza nim? Wydaje się, że kategorie te kiełkują w umysłach. W dużej mierze.

Mamadou

 
Projekt "Afrykanie w Polsce - badanie i monitoring na rzecz zwalczania dyskryminacji", realizowany w ramach dotacji otrzymanej z programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG, jest projektem o zasięgu ogólnopolskim i ma na celu sprawdzenie, jak po pięciu latach, od przeprowadzenia pierwszych kompleksowych badań na temat postrzegania Afryki i jej mieszkańców przez obywateli Polski oraz pierwszego monitoringu polskich mediów, zmienia się stosunek polskiego społeczeństwa i mediów wobec osób pochodzenia afrykańskiego.

W rezultacie projekt dostarczy kluczowych danych, niezbędnych do prowadzenia działań, które w sposób systemowy przeciwdziałają nietolerancji i dyskryminacji, w tym pomogą też lepiej zrozumieć współczesne źródła zjawiska mowy nienawiści. Jednocześnie projekt zajmie się grupą osób pochodzenia afrykańskiego, której nie są poświęcane dedykowane i odrębne badania, i będzie prowadzony przy bezpośrednim udziale Afrykanów.

Zobacz poprzednie wyniki badań i monitoringu prowadzonych przez naszą Fundację.


blog comments powered by Disqus