Strona główna Afryka.org

20-06-2009

Afrykanin Afryce wilkiem!

Blog ten dedykuję swemu Synkowi Amani RUNIGA oraz wszystkim, którzy kochają Afrykę!

"Afryka umiera z winy jej przywódców."

To są słowa byłego Sekretarza Generalnego ONZ Koffi Annan.

Trudno się nie zgadzać z tym smutnym spostrzeżeniem ghańskiego, doświadczonego polityka.

Afryka, czyli:

90 % światowych zasobów platinum (RPA),

60 % ogólnodostępnych rezerw kobaltu (Zambia, Rep. Dem. Kongo),

50 % globalnych zasobów diamentów etc.

14 % ropy zużytej w USA w 2005 roku pochodził z Afryki (Nigeria zajmuje 9 miejsce w rankingu światowych producentów tego ciekłego kopalnego surowca),

2/5 światowego potencjału energii hydro - elektrycznej czeka w Afryce! Długo można tak wymienić zalety mego kontynentu, Afryka! Przemilczę jej atrakcyjność oraz możliwości turystyczne ... Nie wspomnę o jej idealnym położeniu (przechodzi przez nią południk 0°, obydwa zwrotniki i równik), przemilczę dostępność ziem pod uprawę i możność uprawiania ziemi przez caluteńki rok!

Afryka, to niestety również: Mobutu Sese Seko, Robert Gabriel Mugabe, Idi Amin Dada, Jean - Bedel Bokassa, Mengitsu Haile Mariam, Hendrik Frensch Verwoerd, Omar Bongo, Charles Ghankay Taylor, Blaise Compaore, Laurent Nkundabatware, Paul Kagame, niestety!

10 % światowej produkcji, tyle miała Afryka w latach 60-tych ...dziś ma 1 %!

12 % światowego handlu osiągnęła w latach 60-tych ... dzisiaj 2%!

11 miliardów $ US, tyle wynosiło zadłużenie Afryki w latach 70-tych; 540 miliardów $ US w roku 2002! 50 -krotny wzrost zadłużenia w ciągu 32 lat, czyli ponad 16 miliardów $ US rocznie!? Nie do wiary, ale prawdziwe! Na temat tego haniebnego zadłużenia pisano wiele; wspomniałem wcześniej o meandrach tych przedziwnych długach mego kontynentu wobec instytucji z Bretton Woods, Światowego Funduszu Walutowego itp.

Afrykanin Afryce wilkiem! Niestety tak; patrząc na to, co się dzieje na naszych oczach choćby w Zimbabwe, Sudanie, i w moim kraju - Rep. Dem. Kongo, trudno się nie zgadzać z tym smutnym wnioskiem.

Afrykanin, czyli mój ojciec, mój brat, moja siostra lub matka ... przecież to nie kosmici - to są ludzie, które znam i na których głosowałem aktywnie albo biernie, w każdym razie "demokratycznie!" Jaki pan, taki kram ... jaki rząd, taki lud ... chciałoby się rzec. To prawdziwsza prawda, oczywista oczywistość ...

Prawdą też jest, że czasami lud wybiera najmniejsze zło! ... że nie głosując pozwalamy innym głosować za nas! Nie głosując stajemy się analfabetami politycznymi, tymi samymi, których niemiecki pisarz i poeta Berthold Brecht karci tymi słowami:

"Najgorszy z analfabetów

To polityczny analfabeta.

Nie słucha, nie mówi

Nie bierze udziału w wydarzeniach politycznych.

Nie rozumie, że koszt życia

Cena fasoli i ryby,

Cena mąki, czynszu,

Cena obuwia i lekarstw

Zależne są od decyzji polityków.

Analfabeta polityczny jest taki głupi,

Że staje się arogancki i pełen pychy

Żeby oznajmiać, iż nienawidzi polityki.

Nie wie, głupek,

Że to jego ignorancja polityczna

Odpowiada za prostytucję

Jest przyczyną dzieci ulic, złodziei

I najgorszych ze zbirów, czyli

Nieuczciwy polityk, kłamca i skorumpowany, który liże sandały korporacjom narodowym i międzynarodowym."Sic!

Afryka umiera z winy jej przywódców, to niestety prawda, bo u mnie jeszcze dużo takich analfabetów politycznych. Nadzieja jednak w naszym i przyszłym pokoleniu!

Salve...

Gwar Wykop Digg

Henryk Sienkiewicz Afrykaninem.

Blog ten dedykuje swoim Synkowi Amani oraz wszystkim, którzy kochają Afrykę. więcej

Pędzący królik, czyli Rysio, Miro i Grzesio w akcji!

Blog ten dedykuje swoim Synkowi Amani oraz wszystkim, którzy kochają Afrykę. więcej

Małżeństwo polsko - afrykańskie.

Blog ten dedykuje swoim Synkowi Amani oraz wszystkim, którzy kochają Afrykę. więcej

#

Super wpis!

No niestety, teraźniejszość rysuje się w ciemnych barwach.
Ale wcale nie musi być źle. Nigeria w końcu odzyskuje utraconą pozycję. Zbudowali piękną stolicę. Planowane są wielkie inwestycje, jak choćby sieć szybkiej kolei. W bólach rodzi się klasa średnia.
Pogrążona w wieloletniej wojnie domowej Angola, staje na nogi. Ropa daje możliwość szybkiego rozwoju. Pomagają Chińczycy, którzy rozwijają infrastrukturę, w zamian za dostęp do ropy naftowej. Już wkrótce Luanda ponownie stanie się perełką.
W Ugandzie panuje względny spokój. Kampala zaczyna wyglądać. Tanzania - niesamowicie dumny i ambitny naród. Postawili na turystykę. Pomimo niskiego wskaźnika PKB, nie widać tam nędzy.
Pomimo zachłannych przywódców, Gwinea Równikowa i Gabon całkiem nieźle sobie radzą. Ludzie nie są bogaci, ale nie doskwiera im głód. Miasta całkiem nieźle się prezentują.
Namibia trzyma klasę. Windhoek i Swakopmund to cuda na mapie.
Sudan też wcale nie jest tragiczny. Gdybyśmy popatrzyli na stolicę, to można odnieść wrażenie, że wreszcie kraj ten odzyska witalność. Piękna wieża w Chartumie i liczne nowe drogi, budynki. Gdyby nie ten zachód i południe....

Zimbabwe, DRC, Somalia(?) i Republika Środkowoafrykańska to czarne owce.
Zimbabwe ma przed sobą przyszłość. I to lepszą, niż się komukolwiek wydaje. Mugabe nie jest wieczny. Bliskość RPA, świadomość popełnionych błędów, żyzne gleby i turystyka sprawią, że kraj ten odbije się od dna. Nie ma innej możliwości.

Nie wiem co będzie z DRC. Tam można kręcić świetne interesy. Diamenty, kobalt, miedź - czego chcieć więcej. Problem w tym, że nikt nie chce się podzielić zyskami. A szkoda, bo to kraj z wielkimi możliwościami.

pozdrawiam!

#

Ike

20-06-2009

Ike,

Mam nadzieje, ze masz racje. W kosciach czuje, ze w Zimbabwe cos ruszy. Nawet bez usuwania Mugabe z obrazka ped ku przepasci jakby zwolnil. Miejmy nadzieje, ze bedzie dobrze.
Z drugiej strony - kto widzial dzis wystapienie Tsvangirai w Londynie? i reakcje diaspory? Dalo do myslenia.

#

Mudiwa

21-06-2009

"Praca u podstaw."

Największym bogactwem każdego społeczeństwa są jego członkowie, straszne słowo, kapitał ludzki. To, przede wszystkim, w ludzi należy inwestować. W ich rozwój intelektualny, kulturalny, ale przede wszystkim moralny i duchowy. Podstawą takiego rozwoju jest moralnie zdrowa rodzina - "podstawowa komórka społeczna". Działanie takie jest powolne i musi być obliczone na wiele pokoleń. Prosty przykład z historii Polski; potrzeba było tysiąca lat chrześcijaństwa, aby w narodzie polskim pojawił się taki człowiek jak Karol Wojtyła. W rozwoju społeczeństw nie ma żadnej "drogi na skróty". Wszelkie eksperymenty w tej dziedzinie prowadzą do niewyobrażalnych nieszczęść (vide: komunizm). Wielu rzeczy, pod tym względem, można się nauczyć od Żydów. Naród, który przez 1900 lat był pozbawiony własnego państwa, przetrwał dzięki systematycznemu inwestowaniu w kapitał ludzki, którego to podstawą była wierność własnej religii i rodzinie. W czasach "Wyjścia z Egiptu" Izraelici byli koczownikami, znajdującymi się o ileż niżej, cywilizacyjnie, od Egipcjan. W czasach Chrystusa, czyli ok.1250 lat później, byli najbardziej zalfabetyzowanym społeczeństwem na Ziemi, a współcześnie ? Wystarczy policzyć żydowskich laureatów nagrody Nobla, nie mówiąc o biznesie i wpływach politycznych. Potrzeba do tego jednak było czasu, czasu, czasu. I cierpliwości, cierpliwości, cierpliwości. I przede wszystkim KONSEKWENCJI W DZIAŁANIU.
Serdecznie pozdrawiam
Paweł

#

Bratzkrakowa

23-06-2009

Zaloguj się

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Jeśli nie pamiętasz swojego loginu i/lub hasła, to skorzystaj z funkcji odzyskiwania hasła.

Paul_RUNIGA

Urodziłem się w Rep. Dem. Congo (Afryka środkowa); jestem ojcem prześlicznego Synka imieniem Amani; jestem Afrykaninem z polskim paszportem ;)