Katastrofy humanitarne mają zły wpływ na raporty finansowe: nieszczęście zostaje wyeksponowane i z dnia na dzień przyćmiewa wszystko inne. A przecież w Afryce nie dzieją się same tragedie - kontynent tętni życiem i rozwija się. Dobrym przykładem są ostatnie wydarzenia gospodarcze w Etiopii, która nie schodzi z pierwszych stron gazet z powodu panującej klęski głodu - mianowicie w międzyczasie holenderski koncern piwny, Heineken, zgodził się na zakup za 163 mln dolarów dwóch państwowych dotychczas największych marek piwnych w Etiopii - Bedele i Harar. Bedele, wprowadzona na rynek przez Czechów, ma silną pozycję na zachodzie kraju, Harar z kolei na wchodzie.