Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

23-09-2007 | Plotki | kryzys, przyroda, zimbabwe

Żyrafa na obiad

Okres suszy w Zimbabawe sprawił, że zwierzęta podchodzą coraz bliżej do osiedli ludzkich. Narażają się tym samym na niebezpieczeństwo, bo w kraju, w którym trwa kryzys ekonomiczny, mięso dzikich zwierząt jest poszukiwanym towarem.

© LucaG. Tym razem obiadem miała stać się żyrafa. 

W sobotę na przedmieściach stolicy Zimbabwe, Harare, policja uratowała jedno z nich. Była to żyrafa, którą chcieli zabić i zjeść jego mieszkańcy. Udało się ją przetransportować w bezpieczne miejsce.

Sytuacja w Zimbabwe jest bardzo trudna. Brak pieniędzy, puste półki w sklepach i duże bezrobocie, zmuszają ludzi do sięgania po bardzo radykalne środki. Coraz częściej zjadane są zwierzęta domowe. Natomiast ci, którzy nie chcą ich zjeść, usypiają swoich podopiecznych, bo nie mają czym ich wykarmić.

To nie koniec problemów w Zimbabwe. W niektórych rejonach tego kraju, do akcji wkroczyli również łowcy mysz. Polują oni na te małe gryzonie, podpalając busz. Upieczone w ten sposób zwierzę jest jednym z popularnych dań. Jednak pożary, które wzniecili, sprawiły, że ogień wymknął się spod kontroli – wzniecone pożary są jednymi z najgorszych w dziejach Zimbabwe.

(lumi)

blog comments powered by Disqus