Afryka widziana z peerelu (13): Makuszyński

afryka.org Czytelnia Afryka Inaczej Afryka widziana z peerelu (13): Makuszyński

W okresie PRL najbardziej popularne komiksy, prezentujące polskim dzieciom Afrykę i jej mieszkańców, stanowiły wydane po raz pierwszy przez wojną, przygody Koziołka Matołka oraz małpki Fiki-Miki[1]. Autorem tekstów był Kornel Makuszyński (1884-1953), ilustratorem – architekt, pedagog i rysownik Marian Walentynowicz (1896-1967)[2].

Książeczki łączyły „komiskowo-filmowy sposób narracji z przekonaniem, że najodpowiedniejszą formą tekstu dla dzieci jest wiersz rymowany”[3]. Najpierw powstały cztery tomy przygód podróżniczych naiwnego spryciarza i pechowca – Koziołka Matołka[4], w sumie ponad 80 stron, na każdej osiem lub sześć rysunków i osiem rytmicznych czterowierszy. Po zakończeniu serii przygód Koziołka Matołka, Makuszyński i Walentowicz stworzyli razem cykl komiksów, liczący trzy tomy po ok. 160 rysunków[5].

Afryka stanowi jeden z etapów wypraw Koziołka w poszukiwaniu mitycznego Pacanowa. Matołek odwiedził ją dwukrotnie. W tomie drugim Makuszyński przedstawia niewielki epizod schwytania Koziołka przez Afrykańczyków: „Czarni byli to straszliwce! Wyją, krzyczą, szczerzą zęby, W nosach mieli jakieś kółka, Farbą zaś znaczone gęby” (t. 2, s. 35). Walentynowicz ukazuje obraz uśmiechniętych, tańczących ludożerców, ubranych jedynie w spódniczki z trawy, uzbrojonych w oszczepy i tarcze. Porozumiewają się nieznajomym językiem: „Uwa, Uwa! Figos migos!” (t. 2, s. 35). Autor skupia się na podkreśleniu sfery ludycznej, na bezrefleksyjnej zabawie. Nieco inaczej portretuje małpy – eksponuje ich bierność, potrzebę oddania się w opiekę Koziołka, proklamowanego przez nie „małpikróla”. Do wątku tego Makuszyński wraca w kolejnym tomie, streszczając wizytę Koziołka w warszawskim ZOO. Przedstawione tam egzotyczne afrykańskie zwierzęta – małpy, lew, słonie, papugi, wielbłąd – proszą o pomoc i przysługi Matołka. W czwartym tomie zwierzęta afrykańskie wysyłają list do Koziołka z zaproszeniem do Afryki: „Jest tu zwierząt wielkie mnóstwo, Tak że wszystkie zliczyć trudno, Lecz nam tutaj niewesoło, Bo gorąco jest i nudno” (t. 4, s. 73-74). Matołek – realizując międzywojenne idee misji cywilizacyjnej, za co przez część krytyków w Polsce Ludowej nazywany był „wrogiem kultury socjalistycznej”[6] – przynosi zwierzętom pokój („Święta zgoda wśród nas będzie, Żeś tu przybył w nasze strony, Gdyby bowiem zjadł kto kogo, Ten zostanie też zjedzony”, t. 4, s. 76). Usprawnia też organizację życia społecznego (tworzy filharmonię, aranżuje mecz piłkarski, koncert, tańce, buduje teatr). Implementacja europejskich form spędzania czasu wolnego spotyka się z powszechną akceptacją, z wyjątkiem postawy „czarnego charakteru” – krokodyla. Makuszyński, nawiązując do „Zemsty” Aleksandra Fredry, pisał: „Zły krokodyl, łamiąc śluby, Na Matołka bieży z krzykiem: <<Ciebie ja zjem, capie luby!>>” (t. 4, s. 82).

Koziołek, po poniesieniu fiaska misji cywilizacyjnej, przenosi się do społeczności ludzkich. Najpierw odwiedza koczowników, którzy obwołują go szejkiem. Próba implementacji nowinek technicznych z Europy – radia zakupionego od kupców – doprowadza do rozpadu tradycyjnej wspólnoty. Matołek musi opuścić oazę, w afrykańskiej dżungli zostaje złapany przez ludność tubylczą i więziony przez okres dwóch lat. Lider lokalnej społeczności przedstawiony został w cylindrze, miał przebity nos i uszy, był uzbrojony w prymitywny oszczep. Kierowały nim pobudki materialistyczne („<<Złapcie kozła wojownicy!>> Rozkazuje im niegodnie. <<Upieczemy go i zjemy, A ja wezmę jego spodnie>>”, t. 4, s. 86), szacunek wobec tradycji (przysięga „na zjedzonych przodków kości”), ciekawość i brak inteligencji (zauważalne w turnieju zagadek).

Główni bohaterowie drugiej serii komiksów to ciemnobrązowa, człekokształtna małpa wąskonosa, przypominająca szympansa, nazywająca się Fiki-Miki (w połowie pierwszego tomu zostaje ubrana w europejski strój – czerwone ogrodniczki) oraz niezwykle chudy Afrykanin o rytmicznym imieniu Goga-Goga (mogącym wywoływać skojarzenia z biblijnym władcą Gogiem), ubrany jedynie w białe spodenki. Jego strój ulega zmianie dopiero w trakcie trzyletniego uczęszczania do szkoły. Dodajmy, iż inni Afrykańczycy ukazywani są jedynie w spódniczkach z wysuszonych liści palmowych, z przekutymi gwoźdźmi nosami. W drugim tomie komiksu pojawia się także nowotestamentowy wizerunek króla murzyńskiego, ubranego w europejski strój koronacyjny.

Akcją utworów jest Afryka Subsaharyjska oraz Maghreb. Trzeci tom rozgrywa się głównie na Morzu Śródziemnym oraz w Polsce, aczkolwiek autor ogranicza relację z pobytu w Europie pary bohaterów do entuzjastycznego przywitania w Warszawie i Pacanowie (nie pisze o innych reakcjach Polaków; trudności adaptacyjne bohaterów ogranicza do doświadczenia różnic pogodowych oraz nostalgii za Afryką).

Błażej Popławski

Przypisy:
[1] Jedyny komiks poświęcony w pełni tematyce afrykańskiej wydany w PRL stanowił pojedynczy numer serii „Biblioteka przygód Bolka i Lolka” poświęcony zwiedzaniu Parku Narodowego w Serengeti. Przedstawione w nim zostało safari fotograficzne. Chłopcy do większości zwierząt podchodzili z bojaźnią i dystansem. Szybko jednak okazywało się, że każde napotkane zwierzę pragnie się z nimi zaprzyjaźnić. W innej znanej serii komiksowej stworzonej przez Jerzego Chmielewskiego – o przygodach Tytusa, Romka i Atomka – znaleźć możemy jedynie nieliczne wzmianki o Afryce (w tomie piątym, w trakcie podróży dookoła świata, Tytus spędza krótki czas w jednym z afrykańskich krajów położonym prawdopodobnie nad Zatoka Gwinejską, gdzie wypowiada zdanie: Biedny mój pradziadek [z innych tomów wiemy, iż pochodził z mitycznego Trapezfiku]. Całe życie jadł witaminy i o ty nie widział; w tomie dziesiątym Tytus ponownie trafia do dżungli, gdzie spotyka węża, hipopotama), o wiele częściej pojawiają się motywy latynoamerykańskie.
[2] L. Mazan, Dole i niedole najsłynniejszego kozła na świecie, „Przekrój” 1977, nr 1704, s. 18; E. Biernat, Twórczość baśniowa Kornela Makuszyńskiego, Kraków 2001, s. 27-30; I. Nieczowa, Poeta serca i słonecznych uśmiechów: w 50-lecie twórczości i piątą rocznicę zgonu Kornela Makuszyńskiego, „Poradnik Bibliotekarza” 1958, nr 6, s. 170; W. Wnuk, Pisarz ze słońcem w herbie: w 30. Rocznicę śmierci Kornela Makuszyńskiego, „Tygodnik Powszechny” 1983, nr 32, s. 8; M. Ziółkowska-Sobecka, A koziołek wciąż żyje…, „Wychowanie Przedszkolne” 1982, s. 460-467; S. Lisiecki, Wspomnienie o Kornelu Makuszyńskim, „Poradnik Bibliotekarza” 1958, nr 6,7-8.
[3] J. Dunin, Książeczki dla grzecznych i niegrzecznych dzieci. Z dziejów polskich publikacji dla najmłodszych, Wrocław 1991, s. 23; por.: W. Krzemińska, Literatura dla dzieci i młodzieży, Warszawa 1963, s. 154.
[4] 120 przygód Koziołka Matołka, 1933; Druga księga przygód Koziołka Matołka, 1933, Trzecia księga przygód Koziołka Matołka, 1934 Czwarta księga przygód Koziołka Matołka, 1934; reedycja całości w 1969 roku; przygotowanie przez Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku Białej filmu o Koziołku i inscenizacja w Państwowym Teatrze Lalki i Aktora w Poznaniu – 1958 rok.
O adaptacjach teatralnych przygód Matołka: Z. Kwieciński, Koziołek Matołek na scenie, „Trybuna Ludu” 1960, nr 288; idem, Makuszyński na scenie „Rozmaitości”, „Trybuna Ludu” 1960, nr 146.
[5] Tom 1.: Awantury i wybryki małej małpki Fiki-Miki, 1935; tom 2.: Fiki-Miki dalsze dzieje, ten kto czyta, ten się śmieje, 1936; tom 3.: Na nic płacze, na nic krzyki, koniec przygód Fiki-Miki, 1938; wznowione w 1964.
[6] A. Gołubiew, Zwycięstwo Koziołka Matołka nad stalinizmem, „Tygodnik Powszechny” 1957, nr 14, s. 6; A. Chruszczyński, Sylwetki twórców: Kornel Makuszyński, „Orka” 1957, nr 15; B. Hadaczek, Wychowanie przez literaturę w Polsce międzywojennej, Warszawa 1973, s. 46; D. Piasecka, Proza Kornela Makuszyńskiego dla młodego odbiorcy. Zarys problemu, Warszawa 1984, s. 75-84; J. Kowalczykówna, Z badań nad warsztatem literackim Kornela Makuszyńskiego jako autora powieści dla młodzieży, Piotrków Trybunalski 1997, s. 24-34.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *