27-07-2009 deogratias, komiks, ruanda, rwanda, stassen
Deogratias, czyli dzięki Bogu
Szaleństwo w Rwandzie pochłonęło około miliona ofiar. To tak jakby wszyscy mieszkańcy Trójmiasta wymordowali się wzajemnie. W ciągu zaledwie stu gorących dni, w 1994 roku Hutu wyrzynali Tutsi. A cały świat przyglądał się temu z ekranów telewizorów, pomiędzy kolacją, a kieliszkiem wina przed snem.

© Egmont Polska.
Stalin mawiał: śmierć jednego człowieka to tragedia, śmierć milionów to statystyka. Stassen, w swoim komiksie zilustrował historię Deogratiasa, udręczonego wojną chłopaka z plemienia Hutu.
Zgroza! Zgroza!
Scenariusz, uhonorowany w 2000 roku nagrodą im. René Goscinny'ego, to kilka równolegle prowadzonych wątków, które budują nam obraz tragedii. Główna historia rozgrywa się w małej miejscowości pod koniec 1994 lub na początku 1995 roku. Walki ucichły, wracają ludzie i wspomnienia. Rwanda leczy rany, upijając się bananowym piwem.
O czym jest ten komiks? Przede wszystkim o upadku moralności. Nikt nie jest dobry, nikt nie jest bohaterem. W tym „jądrze ciemności" nie spotkamy Paula Rusesabahina, odważnego i szlachetnego kierownika hotelu Rwanda, stającego w obronie słabych. Mamy za to całą gamę przerażonych ludzi. Obłudnego księdza, który ucieka, zostawiając swoje dziecko. Żołnierzy z sił pokojowych, którzy mówią tylko o seksie i ciepłym piwie. Odurzonych marihuaną morderców z bojówek Hutu, namiętnie słuchających Radia Nienawiść. Tą niełatwą w odbiorze opowieść spina postać głównego bohatera - Deogratiasa, alkoholika, który w stanach delirycznych zamienia się w psa.
Horror podkreślają obrazy. Dramatyczne rysunki przywodzą na myśl kreskę Charlesa Burnsa. Wszystko jest brudne, ciemne i ponure. Dni są gorące, lepkie od potu. Ciemne noce skrywają morderców i dzikie psy. Obrazki nie zachwycają, choć doskonale oddają klimat opowieści.
Stworzenie boże
Stassen przewrotnie zatytułował swoją opowieść Deogratias. Deo gratias oznacza „dzięki Bogu". Dzięki za co? Przecież nie za wojnę, mordy czy gwałty. Stassen nie zostawia suchej nitki na żadnym z uczestników konfliktu. Brutalnie rozlicza misjonarzy, francuskie wojsko, morderców z plemienia Hutu. W tym mrocznym świecie nie ma sprawiedliwości. Tylko obłęd i strach. Więc gdzie jest Bóg? Czy można go odnaleźć w samotnej wendecie obłąkanego Deogratisa? Czy okrutne czyny chłopca to karząca ręka Pana? I czy Deogratias to naprawdę „stworzenie boże"? Każdy sam musi odpowiedzieć na te pytania.
O autorze
Jean-Philippe Stassen urodził się w marcu 1966 roku, w Liège, w Belgii. Dość wcześnie zaczął podróżować. Odwiedził między innymi Algerię, Maroko, Senegal, Ghanę, Togo, Nigerię, Republikę Południowej Afryki, Tanzanię, Burundi i Rwandę. Zadebiutował komiksami Bahamas (1988) i Bullwhite (1989), stworzonymi na podstawie scenariusza Denisa Lapière'a. W 2000 roku opublikował Deogratias.
DEOGRATIAS. OPOWIEŚĆ O RWANDZIE. Scenariusz i rysunki: Jean-Philippe Stassen. Przekład: Krzysztof Uliszewski. Wydawca: Egmont Polska. Oprawa: miękka ze skrzydełkami. Objętość: 80 stron. Format: 190 x 260 mm. Cena: 29,00 zł. ISBN 978-83-237-2551-0
Black Bazar
Akcja powieści toczy się w środowisku afrykańskich imigrantów w Paryżu. Główny bohater, zwany przez kolegów Zadkologiem, to typowy przedstawiciel SAPE - Stowarzyszenia...
Paryż według Mabanckou
Wcale nie pogłębiam dziury budżetowej. Kiedy tu przyjechałem, ta dziura już była, zresztą mówiło się o niej od dziesięcioleci. Niektórzy twierdzili nawet, że idąc sobie spokojnie...
Recenzja: „Black Factor”, Iyke Nnaka
Stereotypy potrafią całkowicie zniekształcić rzeczywistość - chociaż czasami przemycają odrobinę prawdy o świecie. Niektóre z nich uwydatniają typowe wady narodowe, krzywdząc przy tym tych,...
Smuci mnie, że odpowiedzialnością za mord
obarcza się prawie po równi świat i hutu. Chciałbym przypomnieć, że mniej więcej w tym czasie szalała zawierucha w byłej Jugosławi, a bandy lewackich oszołomów protestowały na ulicach wielu miast w proteście przeciw NATOwskim bombardowaniom. Miałem wtedy kilkanaście lat i szczerze mówiąc bardziej zmagałem się z burzą hormonów i pryszczami niż złem świata. jednak pamietam dobrze jak moja babcia widząc zdjęcia z Rwandy mówiła "jak świat szybko zapomniał o naziźmie".
Nie obarczam sie winą za tą rzeź, nie obarczam nią także moich rodziców, mojego kraju i mojego kontynentu. Ile już razy na tym forum czytałem posty ludzi oskarżających Europejczyków o mieszanie się, wspieranie którejś ze stron jakiegoś konfliktu w Afrycę. To był właśnie krwawy przykład jak to Afryka może radzić sobie sama. Gdzie była UA? Gdzie ci miłujący pokój mieszkańcy Afryki?
To Hutu mordowali swoich sąsiadów.
Nie rozmywajmy tej odpowiedzialności, jak to miało miejsce np w filmie "Hotel Rwanda".
Poydrawiam.
nazizm
"jednak pamietam dobrze jak moja babcia widząc zdjęcia z Rwandy mówiła "jak świat szybko zapomniał o naziźmie"." Nie wierzę w to, że Pańska babcia używała tego słowa. Zaczęto go używać w latach dziewięćdziesiątych. 'Naziźmie' jest chyba poprawne, ale niemile widziane (tzn. ja niemile widzę). 'Rwandy' jest jest jeszcze bardziej niemile widziane.
mic
28-07-2009
A kim ty niby jesteś aby po pierwsze
oceniać moja babcie a po drugie robić za jakiegos językoznawcę. Powklejać ci tutaj niektóre twoje "mądrości"? Żal.
Pisownia
mic:
'Naziźmie' jest chyba poprawne, ale niemile widziane (tzn. ja niemile widzę). 'Rwandy' jest jest jeszcze bardziej niemile widziane.
Forma 'naziźmie nie jest poprawna, patrz http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629363.
Mnie też się nie podoba pisownia Rwanda, jednak jest ona - nad czym ubolewam - poprawna, więc tornado ma pełne prawo jej używać.
Ad rem
A mnie, tornado, smuci to, że wypowiadasz się bardzo kategorycznie na różne tematy, nie mając o nich najmniejszego pojęcia.
mgeni:
Ad rem
A mnie, tornado, smuci to, że wypowiadasz się bardzo kategorycznie na różne tematy, nie mając o nich najmniejszego pojęcia.
Warto by było podeprzeć to jakims przykładem, a nie kategorycznie "stwierdzać fakt".
Co do"naziźmie" słownik PP PWN '73, który mam w domu podaję formę "organiźmie" "pozytywiźmie" jako porpawne. Nie sądziłem, że w tej kwesti coś się zmieniło i słowo pisane oddaliło się od słowa mówionego jeszcze bardziej. Kiedy będę miał chwilę napiszę do poradni językowej z pytaniem co sie stało i dlaczego.
PS. Ja lubie słowo Rwanda, bo rwanie to fajna sprawa.
Pozdrawiam.
Twoja wypowiedź dotycząca odpowiedzialności za masakrę w Ruandzie stanowi wystarczający dowód na to, że nie znasz historii tego kraju. Chyba że celowo negujesz fakty historyczne, bo są dla Ciebie niewygodne.
http://www.amazon.com/gp/product/023110409X/ref=cm_cr_asin_lnk
http://www.amazon.com/Conspiracy-Murder-Genocide-International-Community/dp/1859845886
http://www.timesonline.co.uk/tol/comment/columnists/guest_contributors/article4481353.ece
mgeni
nie będę odnosił się do źródeł książkowych. Książki pisane są na ogół przez jednego auto, więc siłą rzeczy są stronnicze. Wolę źródła encyklopedyczne. To nie Europejczycy podzielili ludność Rwandy na trzy kategorie Hutu Tutsi i zapomnianą Rwa. Niemcy i Belgowie (żadni Polacy tym bardziej moja rodzina), stawiali na artystokratycznych Tutsi (podział ten siegał długo przed przybycie tam białych). Zresztą Hutu mógł stać się Tutsi i na odwrót. Dla sprawniejszych "rządów" Europejczycy chcieli sklasyfikować mieszkań Rwandy. Tak więc wrócili do najstarszego podziału. Rolnicy hutu żyjący na tych terenach najdłużej po Rwa, mieli odróżniać się od napływowych Tutsi, mniej europejskimi rysami twarzy, ciemniejszą skóra i niższym wzrostem. Co do faworyzujących Tutsi Belgów zmienili oni politykę i w '59 poparli Hutu którzy obalili monarchię Tutsi.
To było na tyle jeśli chodzi o Europejczyków. Jeśli to miało być głównym powodem rzezi Tutsi to w całej Afryce taki proceder powinien być normą, ba prawie na całym świecie.
Nadal nie dajesz mi odpowiedzi na pyttanie gdzie była UA? Po co Europejczycy a głównie Amerykanie mieliby mieszać sie w sprawy Rwandy kiedy na naszym własnym podwórku dochodziło do rasowych mordów(na terenach byłej Jugosławi).
Poza tymn świat już wtedy "naprawiał" inny kawałek Afryki Somalię.
Ciekawi mnie co ty zrobiłaś dla Rwandy, że mnie pouczasz?
Pozdrawiam.
Nie mam zamiaru Cię pouczać ani zbawiać świata. Zwróciłam Ci tylko uwagę, że to co piszesz na temat Ruandy nie jest prawdą. Europa wiedziała, co tam się dzieje, a nawet przyłożyła do tego rękę (o czym świadczą np. podane przeze mnie odnośniki). Jeżeli uważasz, że "Twój kontynent" nie ponosi za to odpowiedzialności, chyba nie mamy o czym dyskutować.
Nie będę kupował książek na amazon.com bo ty uważasz,
że tam są treści które zmienią moje zdanie. Może wklej prawdziwe odnośniki do jakiś artykułów. Chyba, że myslisz iż po okładkach dowiem sie o zdaniu autora.
Jak juz wcześniej pisałem Europa nie jest winna, chyba że winą jest brak działania. Pamietaj, że Stary Kontytent był uwikłany w wojne na własnym podwórku i wcale nie chciało mu sie wdawać w nowy konflikt. Nie podałas żadnego argumenty oprócz okładek ksiażek (zreszta graficznie kiepskie). Ciężko dyskutować z kims kto nie ma swojego zdania, a jeśli je ma ukrywa to przed światem.
Pozdrawiam.
Widzę, że nawet nie rzuciłeś okiem na opisy książek, ani artykuł z 3. odnośnika. Skoro jednak lubisz podpierać się Wikipedią itp. źródłami, proszę bardzo:
"6 April 2000, Belgian Prime Minister Guy Verhofstadt attended the ceremony commemorating the sixth anniversary of the genocide in Kigali. He took the occasion to make apologies after six years and to 'take on the responsibility of my country,' according to what we have learnt afterwards 'in the name of my country at of my people, I beg your pardon'",
France openly supported the regime of Juvénal Habyarimana against the FPR rebels: "French presence to the limit of direct engagement" according to the title of a chapter of the report of the French parliamentary mission. This operation allowed the French to organise and train Rwandan troops, who subsequently formed the Interahamwe militias, or even future militiamen."
http://en.wikipedia.org/wiki/Role_of_the_international_community_in_the_Rwandan_Genocide
To tyle z mojej strony.
Pozdrawiam
This article does not cite any references or sources. Please help improve this article by adding citations to reliable sources. Unsourced material may be challenged and removed. (May 2007)
This article is incomplete and may require expansion or cleanup. Please help to improve the article, or discuss the issue on the talk page.
This section needs additional citations for verification.
Please help improve this article by adding reliable references. Unsourced material may be challenged and removed. (August 2008)
A mgeni widziała te ostrzeżenia? Nie wiadomo ska autor (autorzy) maja te dane, tak więc nie będę sie do nich odnosił.
Pozdrawiam.
poleciłbym kilka książek do przeczytania
1. "Ocalona"- Immanuele Ilibagiza
2."ocalony"- Reviene Rurangwa
3."Hotel Rwanda"- Paul ...(nie pamietam nazwiska)
aby wypowiadać się na temat ludobójstwa dokonanego w Rwandzie należy poznac temat albo po przez badanie całego tego wydarzenia z książek albo bezposrednio z relacji osób które to przeżyły ( taką osobą jest min. abp.Henryk Hoser SAC- pasterz diecezji Warszawsko-Praskiej w Warsdzawie, lekarz medycyny, który w tym czasie przebywał w Rwandzie, zresztą mieszkał tam przez 20 lat) pozdrawiam
Napisałem, że Europa nie odpowiada za ta tragedię,
wspomniałem, że to dziwne iz świat rozmywa odpowiedzialność za wydarzenia w Rwandzie obwiniając bardziej obojętność samego siebie niż mordercze żądzę Hutu. Moim zdaniem jest to wina jednego -politycznej poprawności. Jak przecież obwiniać tych biednych ciemiężonych przez lata czarnych o takie zbrodnie, przecież to woda na młyn rasizmu!!
Ciekawe dlaczego za zbrodnie w Jugosławii oskarzani są tylko ziomkowie, a pomimo swej bierności świat nie czuję się winny? Czyżby dlatego, że tamtejsi mieszkańcy są biali?
Nie dostałem poza tytułami książek żadnego argumentu przeciw tej tezie a to mnie oskarża się o nieznajomość tematu. Smutne, że już nikt nie umie rozmawiać.
1. oglądałem ten dokument.
2. ani filmu ani książki nie widziałem.
3. ogladalem film i szczerze mowiac pomimo tego, że był wstrząsający, żal bylo patrzec, kiedy reżyser te maczety wręcz wciskał w rece europejczyków a ci biedni Hutu to takie sterowalne "debile" do końca niezdający sobie sprawy z tego co robią.
Ponieważ film był, z tego co wiem, wierny ksiażce nie ma sensu jej czytac.
Pozdrawiam.
Hotel Rwanda
Nie potrafie czytać takich rzeczy tornado.. Europa powinna czuć odpowiedzialność za to co działo się w Rwandzie. To Europejczycy, a dokładnie jeden człowiek (bodajze z Wielkiej Brytani) podzielił Rwandę.. To było straszne. Te ludobójstwo było skutkiem polityki Belgów : dziel i rządź. Polecam Ci ksiażkę Paula Rusesabagina "Hotel Rwanda" mam nadzieje, że inaczej na to spojrzysz.
Zaloguj się
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Jeśli nie pamiętasz swojego loginu i/lub hasła, to skorzystaj z funkcji odzyskiwania hasła.




